Havu 的个人资料Havu照片日志列表更多 ![]() | 帮助 |
|
|
wtorek, 31.3.2009Została mi wyrządzona największa krzywda na świecie i więcej nie zamierzam tak się dać poniżać. Wyprowadzam się do Japonii, to już postanowione, i nic nie odwiedzi mnie od tego zamiaru.
Była wiosna, po zawodach w Lahti szykowałem się, by powitać całą tę bandę degeneratów (czyli Puchar Świata) jak to pan w Kuopio na Puijo (w planach było uroczyste otwarcie skoczni z moim występem jako głównym punktem programu), kiedy to ziścił się jeden z moich najgorszych koszmarów. Ten... ten... vittu vittu vittu perrrkele... aż się znów zapowietrzyłem. Ten emeryt Aho, ta największa zmora, amator szpilek, maszyn do szycia oraz turniejów, którego najlepszą decyzją życiową było przejście na emeryturę, ogłosił, że wraca do skoków.
Wciąż nie wiem, co powiedzieć na taką bezczelność i afront, więc postanowiłem tym razem działać. Wyczaiłem Aho w Hencce na koncercie Kroisosów (znów urządzili przyjezdnym pokaz swojego rzępolenia, a na koniec Kantee się rozebrał, co wygoniło nawet tych pięciu ludzi, którzy mieli nieszczęście tam być) i postanowiłem go upić, a następnie upitego utopić w przeręblu. Niestety, Aho okazał się mieć mocniejszą głowę ode mnie i to ja obudziłem się nad ranem w rynsztoku. Nie zrażony tym opracowałem kolejny plan - postanowiłem się przebrać i go uwieść (z moją urodą nikt nie ma szans), a w strategicznym momencie wbić mu nóż w plecy. Niestety, Aho stwierdził, że nie lubi brunetek, po czym zwinął się do hotelu z jakąś blondyną. A do mnie zaczął się przypieprzać pijany Joonas, co za dóóóóóóóóóóół.
Ponieważ moje przebiegłe plany spełzły na niczym i Aho wyjechał z Kuopio cały i zdrowy, żeby zacząć treningi, popadłem w depresję i chlałem kossu przez dwa tygodnie. Poszła na to połowa moich oszczędności. W międzyczasie skończył się sezon, dostałem opieprz od Vaciaka, że nie odbierałem, kiedy dzwonił, żeby dowiedzieć się, co się działo w ostatnich odcinkach "Mody na sukces". To przeważyło szalę. Uznałem, że nie dam sobą tak pomiatać. Już zacząłem się dowiadywać u Ylianttili o miejsce w kadrze Japońców, a Daiki obiecał mnie przyjąć do siebie, zanim stanę na swoim. Tak, Japonia będzie moją nową ojczyzną. Pożyczyłem od Vaciaka Szoguna oraz jego płyty z nauką języka - uwierzycie, że "ee" oznacza po japońsku "tak"? Nie będzie łatwo, ale co to dla takiego mistrza jak ja??? Konkurencja ostra, bo 39-letni Okabe wygrał ostatnie zawody na Puijo, w dodatku wiek emerytalny jest chyba jakieś dziesięć lat wyższy, ale nie zamierzam się poddawać. Ostatecznie jestem najlepszy. środa, 4.3.2009Już za kilka dni zawody w kraju. Miernoty będą skakać w Lahti, a potem na Puijo. Kanapowy się przejął i dziś cały dzień trenuje na skoczni. Ponoć większą część spędził w szatni, ustawiając według własnego gustu ławki... Skoro o nim mowa - założył sobie bloga, oczywiście zgapiając po mistrzu. Nie mam pojęcia, co Kanapowy może mieć do napisania na blogu: przecież nikt nie chce czytać o kanapach oraz ich użytkowaniu. Wyśmiewam go głośno i wyraźnie. Lokalna gazeta zna się na gwiazdach i poprosiła mnie o kolejny wywiad. Pytali mnie o zdanie na temat Dnia Kobiet. Nawet nie wiedziałem, że jest coś takiego! Kto to wymyślił??? Wzięli mnie z zaskoczenia, więc powiedziałem, że trzeba babkę zaprosić do restauracji, bo ma być ze stylem. Tak mi się skojarzyło: styl, skoki, Puijo, wieża, restauracja. Ale ta gazeta to jest chyba jakieś dno, bo w tym samym numerze ukazał się wywiad z Kroisos. Nudzili na temat swojej nowej płyty, a Jake coś tam zaczął opowiadać o kosmosie. Jemu zdecydowanie przydałby się ten lek, co reklamuje jego żona. Z innych gazet dowiaduję się za to, że Morgi ze Schli-cośtam mają siebie nawzajem dość. Nie dziwię się, ja mam dość ich obu. Podejrzewam, że ma to jakiś związek z tymi bokserkami, które zwinęli Morgiemu w Liberku. Morgi coś zaczął mówić, że Schli-cośtam ma specjalne przywileje w kadrze, a Schli-cośtam powiedział, że chyba pójdzie sobie z kadry, bo za mało się nim trenerzy zajmują. Zawsze wiedziałem, że Auty to banda idiotów. Jak dla mnie cała ta kadra może się rozstać. Jak tak sobie myślę, 8 marca to obchodzimy zwykle urodziny Joonasa. Myślę, że to mnie zmyliło w kwestii tego Dnia Kobiet... |
|
|